wtorek, 8 listopada 2016

Mój aniołek ma skrzydełka

Witam. Dzisiaj będzie smutny post. Przynajmniej dla mnie bardzo przykry. Otóż dzisiaj rano umarł mój mały aniołek, Łatuś. Miał 2,5 roku. Wczoraj wieczorem miał jakby paraliż tylnych łapek a dzisiaj mama zauważyła u niego gulkę w przełyku. Nie wiem co mam ze sobą robić. Czuję pustkę. Nie ma jednego bardzo ważnego dla mnie członka rodziny. Strasznie ciężko mi o tym pisać. To jest bardzo krótki post. Mam nadzieję, że mnie zrozumiecie. Może wiecie jak mogę się z tym pogodzić bo chodzę po domu jak trup i płaczę. Proszę napiszcie mi jakiś komentarz będę bardzo wdzięczna.
Chciałam was tylko zawiadomić. Jak dojdę do siebie to spróbuję coś napisać. Nie wiem kiedy. Nikt nie wie. Mam nadzieję, że w miarę szybko bo naprawdę nie mogę. Od tego wszystkiego kręci mi się w głowie
Jeśli macie jakieś zwierzątko życzę wam z całego serca żeby żyło jak najdłużej. Wiem jaki to ból pogrzebać przyjaciela. Niech pocieszają i zabawiają was wszystkich.
To wszystko co chciałam napisać. Jeśli możecie to zostawcie jakiś komentarz, na pewno poprawicie mi humor. Pozdrawiam

PandziaaEma

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz